sobota, 15 września 2012

"Lunch w Paryżu"- Elizabeth Bard

Tytuł: Lunch w Paryżu
Autor: Elizabeth Bard
Wydawnictwo: Bukowy Las
Cena: ok 30zł
Liczba stron: 372

Opis książki:
Lunch w Paryżu to wspomnienia młodej Amerykanki przeżywającej dwa namiętne romanse naraz – z Bretończykiem Gwendalem i... francuską kuchnią. W najbardziej romantycznym z miast Elizabeth idzie na lunch z przystojnym Francuzem – i już nigdy nie wraca do domu. Poznaje świat gwarnych targowisk, modnych bistro i femme fatale noszących rozmiar 34. Uczy się, jak patroszyć ryby i jak sufletem czekoladowym koić ataki tęsknoty za domem. Odkrywa też, że im lepiej zna się na francuskiej kuchni, tym lepiej rozumie Paryż. Francuska kultura, jak się okazuje, do pewnego stopnia przypomina dojrzały ser – z zewnątrz widać jedynie sztywną otoczkę i dopiero przebijając się przez nią, można dotrzeć do półpłynnego, pikantnego wnętrza. Książka, choć doskonale wpisuje się w ramy gatunku reprezentowanego przez Rok w Prowansji czy Pod słońcem Toskanii, przynosi coś więcej niż opis blasków i cieni życia w Paryżu. Jest to bowiem opowieść o zakochiwaniu się, redefiniowaniu słowa „sukces” i odkrywaniu, co się naprawdę liczy, co to znaczy być szczęśliwym i jak odnaleźć się w obcym kraju.

Opinia:
Jest to książka, z którą mam niesamowicie miłe wspomnienia. Wzięłam ją nad morze, gdzie spisała się świetnie. Co pierwsze rzuca się w oczy to ładna okładka. Jestem wielką fanką Francji, więc czym prędzej zabrałam się za czytanie.
Jest to opowieść o młodej Amerykance- Elizabeth, która poznaje pewnego dnia Francuza i... możecie się domyśleć :) Książka ukazuje zmagania się z zupełnie czymś nowym, z kulturą Francji i jej kuchnią. Przyprawiona o poczucie humoru i dobre opisy, autorka stara nam się przybliżyć ten kraj. Bardzo spodobały mi się przepisy kulinarne, których w książce jest całkiem sporo. Po przeczytaniu możemy zaskoczyć znajomych "Studenckim" torcikiem owocowym, ciasteczkami z płynną czekoladą,  czy też tatarem z miecznika. Książkę czyta się bardzo szybko, miło i smacznie wypełnia nasz czas. Z wielką chęcią wyobraziłam sobie wszystkie te dania i zmagania młodej Elizabeth z nową kulturą. 
Na prawdę uwielbiam takie lekkie książki o Francji i ta póki co najlepiej trafiła w moje gusta i apetyt. Polecam wszystkim, którzy chcą poznać trochę ten piękny kraj i ciekawą kulturę, a także poszerzyć swoją wiedzę kulinarną  :)

8 komentarzy:

  1. Bukowy Las wydaje całkiem smaczne kąski, więc może skuszę się na tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie zaopatrzyłam się w kolejną książkę tego wydawnictwa i jestem ciekawa czy będzie równie "smaczna" :D

      Usuń
  2. Okładka jest urzekająca, do tego Paryż jest jednym z najpiękniejszych miejscowości, w jakich byłam, dlatego z chęcią sięgnę po książkę, która nawiązuje do tego miasta :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jeszcze nie czytałam tej książki ale planuję ją przeczytać;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też uwielbiam zaszyć się z książką :-)
    To tak ogólnie pro po bloga. Namawiam Męża do prowadzenia bloga książkowego bo to jeszcze większy pożeracz książek niż ja, ale On twierdzi, że to nie Jego bajka...Cóż =]

    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń